Niebezpieczeństwa związane z udostępnianiem zdjęć dzieci na portalach społecznościowych

Sharenting czy wiesz, jak ryzykowne jest publikowanie zdjęć dzieci

Udostępnianie zdjęć dzieci na portalach społecznościowych może być niebezpieczne dla dzieci. Według jednego z badań 90% przypadków uprowadzeń i porwań zostało dokonanych przez rodziców. Plunkett zwraca uwagę, że sharenting wiąże się z dwoma głównymi zagrożeniami: hakerstwem i porwaniem. Podczas gdy porwanie lub uprowadzenie jest o wiele bardziej niszczycielskie, hakerstwo stanowi nie mniejsze zagrożenie.

Co to jest sharenting?

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, co to jest sharenting, nie jesteś sam. Jest to rosnący trend w mediach społecznościowych i blogach, który ma wiele konsekwencji dla dzieci. Szacuje się, że do 2030 r. dwie trzecie przypadków oszustw dotyczących tożsamości będzie związanych z sharentingiem. Niebezpieczeństwo jest realne: zdjęcia dzieci mogą być wykorzystywane przez pedofilów i inne osoby do mniej niewinnych celów. Chociaż zdjęcia dzieci rzadko są kradzione, ich zrzuty ekranu są wykorzystywane do mniej niewinnych celów.

Nowym zjawiskiem w mediach społecznościowych jest sharenting, czyli zjawisko polegające na ciągłym umieszczaniu przez użytkowników zdjęć lub filmów w mediach społecznościowych. Jeden post może stać się viralem i dotrzeć do większej liczby osób niż 500 zdjęć. Wśród wielu powodów, dla których sharenting jest popularny, jest to sposób na zademonstrowanie rodzicielskiej przewagi. Niektórzy z nich słyną z idealnych dzieci, podczas gdy inni wykorzystują to zjawisko, by podkreślić swoje mniej doskonałe życie.

Nic dziwnego, że to zjawisko społeczne staje się coraz bardziej powszechne i problematyczne. Prawie połowa ludzi na świecie ma konto w mediach społecznościowych. Pojawienie się mediów społecznościowych zrewolucjonizowało świat w głęboki sposób. Badania wykazały, że ludzie spędzają w mediach społecznościowych średnio 144 minuty dziennie. Około 80% rodziców korzysta z mediów społecznościowych i regularnie dzieli się zdjęciami swoich dzieci. Chociaż zagrożenia związane z sharentingiem są realne, nie oznacza to, że rodzice powinni zaprzestać dzielenia się i publikowania zdjęć swoich dzieci.

Oprócz udostępniania nieodpowiednich zdjęć, sharenting wiąże się również z kradzieżą tożsamości dzieci i oszustwami internetowymi. Cyfrowe ślady dzieci mogą być bardzo cenne dla hakerów, a pornografia dziecięca jest coraz częstszym zjawiskiem na całym świecie. W ciemnej sieci takie zdjęcia mogą osiągać wysokie ceny. W ostateczności może to nawet prowadzić do kradzieży tożsamości. Portale społecznościowe nie powinny być jednak jedynym źródłem tych danych. Nigdy nie wiadomo, kto może natknąć się na działania dziecka związane z udostępnianiem danych.

Przeczytaj również:  Dlaczego dobrze jest się odkochać?

Według Plunketta, sharenting to sytuacja, w której dorośli przekazują prywatne informacje o swoich dzieciach do wiadomości publicznej. Działania te obejmują udostępnianie zdjęć dzieci, wpisów na blogach o dzieciach oraz aplikacji zwiększających płodność. Ponadto urządzenia takie jak listy życzeń Amazon, kamery Nest i usługi przechowywania danych w chmurze mogą przekształcić dzieci w punkty danych. Choć udostępnianie tych zdjęć w sieci nie jest wykorzystywaniem, to fakt, że dostęp do tych dzieci mogą uzyskać inne osoby w Internecie, już tak.

Sharenting i jego zagrożenia

Powstanie mediów społecznościowych zrodziło nowe zjawisko, które ma znaczący wpływ na nasze dzieci. Pojawienie się platform mediów społecznościowych sprawiło, że wiele dzieci stworzyło swoją osobowość w sieci i rozwinęło wokół niej swoją autonomię. Swoboda tworzenia własnej osobowości może jednak stać w sprzeczności z oczekiwaniami rodziców. Być może lepiej jest ograniczyć ilość informacji udostępnianych przez dzieci, ale zbyt częste udostępnianie może być szkodliwe dla ich poczucia własnej wartości.

Nawet jeśli post nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa, może naruszać prywatność nastolatka. Co więcej, nastolatki uważają, że dzielenie się z innymi jest bezcelowe i żenujące. Dlatego życzą sobie, by rodzice pytali ich o zgodę, zanim opublikują coś w Internecie. Podczas gdy rodzice są inicjatorami cyfrowego śladu dziecka, obcy mogą wykorzystać jego tożsamość do popełniania oszustw i innych przestępstw.

Psychologowie dziecięcy wyrazili zaniepokojenie konsekwencjami dzielenia się zdjęciami. Udostępnianie zdjęć dzieci może prowadzić do przesady i rozprzestrzeniania się pedofilii. Eksperci i rodzice dyskutują o zagrożeniach związanych z sharentingiem. Na przykład Kelley Kitley, psychoterapeutka i matka czwórki dzieci, twierdzi, że rodzice, którzy dzielą się zdjęciami swoich dzieci, mogą chcieć nawiązać z nimi więź lub znormalizować rodzicielstwo. Jednak mimo kontrowersji wokół sharentingu, dzieci nadal są narażone na wiele zagrożeń i problemów.

Jeśli chodzi o udostępnianie zdjęć dzieci w mediach społecznościowych, rodzice powinni być bardzo ostrożni w kwestii tego, co zamieszczają. Chociaż dzieci nie mogą wyrazić zgody na udostępnianie treści, mogą poprosić rodziców o usunięcie zdjęć, na których są widoczne. Ponadto przed udostępnieniem zdjęć swoich dzieci rodzice powinni zawsze uzgodnić swoje poglądy na temat rodzicielstwa z drugim rodzicem. Dziecko, które nie zna poglądów rodzica na temat sharentingu, może poczuć się zranione, jeśli odkryje, że zostało udostępnione.

Przeczytaj również:  Jakie kobiety lubią mężczyźni?

Media społecznościowe – jak z nich bezpiecznie korzystać

Udostępnianie zdjęć dzieci w sieciach społecznościowych może być trudne. Eksperci twierdzą, że bezpieczne korzystanie z mediów społecznościowych podczas publikowania zdjęć dzieci jest prawie niemożliwe. Jeśli musisz udostępnić zdjęcie swojego dziecka, najpierw zapytaj je o zgodę, zanim je udostępnisz. Jeśli dziecko jest zbyt małe, by wyrazić zgodę, należy kierować się własnym osądem. Jeśli uważasz, że udostępnienie zdjęcia dziecka jest konieczne, rozważ wysłanie go do przyjaciela lub członka rodziny, który ma pozwolenie na obejrzenie zdjęcia.

Jeśli Twoje dziecko udostępnia zdjęcia w Internecie, zawsze pamiętaj, aby najpierw zapytać o pozwolenie. Należy unikać udostępniania danych osobowych, takich jak imię i nazwisko dziecka, data urodzenia czy miejsce zamieszkania, ponieważ może to narazić je na niebezpieczeństwo. Nie należy też publikować kompromitujących zdjęć dziecka. Najlepiej jest dzielić się takimi zdjęciami z dziadkami dziecka, a nie z nieznajomymi. Upewnij się, że nie publikujesz żadnych danych identyfikacyjnych, takich jak adres dziecka lub szkoła, ponieważ może to sprawić, że dziecko stanie się celem ataku drapieżników.

Jeśli obawiasz się, że ktoś opublikuje zdjęcie Twojego dziecka bez Twojej zgody, zawsze możesz zgłosić to w odpowiednim serwisie społecznościowym. Jeśli zdjęcie zostało udostępnione na portalu społecznościowym bez Twojej zgody, możesz nigdy nie dowiedzieć się, kto je oglądał i czy miał dostęp do fotografii Twojego dziecka. Możesz jednak nawiązać dialog z osobą zamieszczającą zdjęcie, jeśli uważasz, że post może być obraźliwy lub niepokojący. Jeśli sytuacja będzie się powtarzać, zawsze możesz zgłosić zdjęcie odpowiednim władzom.

Chociaż udostępnianie zdjęć dziecka w sieci może wydawać się nieszkodliwe, wiąże się z nim wiele zagrożeń. Nieodpowiednie zdjęcia mogą zaszkodzić reputacji dziecka. Wredne wiadomości mogą nawet stanowić zagrożenie, jeśli zostaną wysłane do niepewnego dziecka. Co więcej, zbyt częste korzystanie z mediów społecznościowych może być przygnębiające. Dziecko może poczuć się gorsze, gdy zobaczy, ilu „przyjaciół” ma na swoich profilach. Widząc zdjęcia dobrze bawiących się przyjaciół, dziecko może poczuć się gorsze i niegodne.

Przeczytaj również:  Czym jest poliamoria?

Sharenting – za i przeciw

Rodzice od dawna zastanawiają się nad zaletami i wadami sharentingu, czyli publikowania zdjęć swoich dzieci w sieci. Choć dzielenie się zdjęciami dziecka może być zabawne, niektórzy kwestionują ryzyko związane z publikowaniem zdjęć dzieci. Niektórzy rodzice stracili nawet prawo do opieki nad swoimi dziećmi z powodu nękania w sieci. Udostępnianie zdjęć dzieci może także narazić je na kontakt z porywaczami dzieci i pedofilami. W tym artykule eksperci omawiają zalety i wady sharentingu.

Chociaż GDPR przyznaje, że dzieci powinny być objęte szczególną ochroną, stwierdza również, że sharenting jest problematyczny dla dzieci, które nie są w stanie zrozumieć ryzyka związanego z udostępnianiem danych. Pomimo korzyści, sharenting może również zaszkodzić dzieciom pod względem psychologicznym. Według badań 92 procent dzieci w Stanach Zjednoczonych ma swój cyfrowy ślad. Co więcej, sharenting normalizuje inwigilację dzieci, co z kolei pozbawia je prywatności i prywatnej tożsamości.

The Wall Street Journal ukuł termin „sharenting”, który jest portmanteau słów „oversharing” i „parenting”. Naukowcy twierdzą, że sharenting to współczesna praktyka rodzicielska, która wykracza poza salę porodową. W przeszłości ludzie dokumentowali wydarzenia z życia swoich dzieci w dzienniczkach niemowląt, albumach i pamiętnikach. Z kolei pojawienie się mediów społecznościowych sprawiło, że proces dzielenia się stał się bardziej akceptowalny, ale krytycy twierdzą, że rozpowszechnienie sharentingu ma negatywny wpływ na dzieci.

Rodzice, którzy mają wspierającą sieć rodziców, częściej publikują zdjęcia swoich dzieci na portalach społecznościowych, takich jak Instagram. Choć nie jest to nowe zjawisko, zwiększyło ono energię i presję związaną z rodzicielstwem. We wczesnych latach trudno jest być samotnym w rodzicielstwie, a dzieci często nie okazują zbytniej wdzięczności za nasze wysiłki. Oprócz chęci bycia znanym, korzystanie z mediów społecznościowych przyniosło nowy poziom wygody.